dania główne

Tofu tikka peanut butter masala

19 lutego 2015

Kuchnia hinduska jest dla mnie zagadką, jedną z tych inspirujących. To z czym mi się kojarzy to cudowne aromaty niezliczonych przypraw. Mówi się też, że każde danie jest tu potrawą dla ducha i ciała. Niby o wszystkim można tak powiedzieć, bo ogólnie sytość zapewnia nam poczucie bezpieczeństwa i parę innych rzeczy, ale za tym podejściem kryje się nieco więcej.
Przede wszystkim jedną z ważniejszych zasad kuchni hinduskiej jest to, że ma być ona przygotowana z radością i ma bazować głównie na instynkcie kulinarnym. Eksperymenty i uśmiech – to mi się podoba :) Problem tkwi w tym, że hindusi okazują swój szacunek do jedzenia również przez…porządek w kuchni… no za nic nie idzie to w parze z moją radością gotowania, ale ta, jak zakładam, jest najważniejsza ;)

Ponadto w kuchni hinduskiej określonym składnikom przypisywane są różne cechy. I o ile pobudzające działanie przypraw i kofeiny, tak charakterystyczne dla składników radżas, jest dość oczywiste, to już fakt, że rośliny korzeniowe, czyli tamas, uważane są za otępiające trochę mnie, wielka fankę buraków, martwi … chociaż pewnie gdybym żyła w Indiach jadłabym je z pobudzającym chilli osiągając najwyższy stan duchowego wtajemniczenia ;)

Off-topic: mam taki pomysł, żeby kiedyś odwiedzić Indie i kiedyś radośnie się nim podzieliłam w większym gronie, bo czemu nie. Zapytano mnie co bym tam robiła, i o ile fakt, że mam w planach milczeć, nikogo nie zdziwił, to wizja mnie obierającej marchewki na obiad dla tabunu mnichów ubawił wszystkich bez wyjątku ;) Teraz myślę jakie to nierozsądne… dawać tym wszystkim oświeconym ludziom warzywo korzeniowe…

Jak tak sobie poczytałam o tym wszystkim, w tym również o tym, że to jakie produkty wybieramy może świadczyć o naszym charakterze, to postanowiłam zmienić mój standardowy przepis na tofu tikka masala, które wywodzi się z kuchni hinduskiej. Skoro jedzenie jest odzwierciedleniem naszych cech charakteru to jakim cudem do tej pory w moim przepisie nie było słodkiego masła orzechowego???

Już jest! jest też cieciorka i jest idealnie <3

Processed with VSCOcam with f2 preset


SKŁADNIKI:

[one_half]
– 1 kostka tofu
– 1 spory kubek ugotowanej ciecierzycy
(lub puszka 400 g)
– 2 duże dojrzałe pomidory
lub opakowanie koktailowych
– cebula szalotka
– 200 ml mleka kokosowego
– 3 duże łyżki masła orzechowego
– 2 łyżeczki świeżo startego imbiru
– 2 spore ząbki czosnku
– 2 łyżeczki garam masala
– 2 łyżeczki kurkumy
–  łyżeczka cukru muscavado
lub trzcinowego
– 1/2 łyżeczka ostrej papryki
– 1/2 łyżeczki cynamonu
– 1/3 łyżeczki kardamonu
– 2 łyżki oliwy do smażenia
– sól do smaku
– świeża kolendra
[/one_half][one_half_last]
panierka:

– 2 łyżeczki garam masala
– 2 łyżeczki kurkumy
– 1 łyżeczka słodkiej papryki
– 1/2 łyżeczki cynamonu
– 2 kopiaste łyżki mąki z ciecierzycy
lub ryżowej
– łyżka oleju do smażenia
[/one_half_last]

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1. odsączone z wody tofu kroimy w większą kostkę i obtaczamy, w mące z przyprawami, tak przygotowane smażymy na rozgrzanym tłuszczu aż panierka będzie rumiana
2. w osobnym garnku podgrzewamy na małym ogniu na oliwie cebulę, pokrojony drobno czosnek, imbir i pozostałe przyprawy, po ok. 5 min dodajemy pokrojone pomidory a następnie mleko kokosowe i gotujemy przez następne 8-10 min.
3. całość blendujemy na głodki sos i przenosimy na głęboka patelnię
4. dodajemy ciecierzycę i masło orzechowe i gotujemy ok 5. min a pod koniec gotowania wrzucamy wcześniej przygotowane tofu w panierce
5. podajemy ze świeżą kolendrą, lub jak kto woli z miętą oraz chlebkami naan lub innym pieczywem

RADA: Tofu dodaj dopiero pod koniec, dzięki temu panierka nadal będzie chrupiąca

SMACZNEGO!


Processed with VSCOcam with a6 preset

Zobacz także

Brak komentarzy

Odpowiedz